wtorek, 4 października 2016

Dajcie mi tenora w Teatrze Małym


8 października (sobota) o godz. 16:00, 19:00, Teatr Mały (ul. Hlonda 1) zaprasza na spektakl Ken Ludwig: "Dajcie mi tenora" Teatru CAPITOL z Warszawy.

Bestsellerową komedię "Lend Me a Tenor!" napisał uznany autor broadwayowskich hitów - Ken Ludwig. Nowojorska realizacja spektaklu nie schodziła z afisza przez 14 miesięcy, a komedię o kłopotliwym tenorze z sukcesem przeniosło na scenę już ponad 200 teatrów na całym świecie. Sztukę przetłumaczono na szesnaście języków i wystawiono w dwudziestu pięciu krajach. To komediowy majstersztyk, wybuchowa mieszanka miłości, zazdrości, biznesu i marzeń o wielkiej karierze. To także opowieść o narodzinach nowej gwiazdy...

08.10.2016 (sobota) godz. 16:00, 19:00
Ken Ludwig: "Dajcie mi tenora" - Teatr CAPITOL - Warszawa
reżyseria Marcin Sławiński
obsada: MAX - Artur Chamski, DIANA - Elżbieta Romanowska, TITO - Olaf Lubaszenko, SANDER-S Andrzej Blumenfeld, MAGGIE - Marta Marzęcka , MARIA - Andżelika Piechowiak, BELLHOP - Hiroaki Murakami,
JULIA - Halina Bednarz

Spektakl trwa 145 minut z 15 minutową przerwą.
Cena biletu: 85 zł.

Współorganizacja Agencja Artystyczna MUZA.


Źródło: etychy.org

ZEG: Dłuższe rozbieranie


Rozbiórka byłego budynku ZEG-u przy ul. Burschego została wstrzymana, ale na szczęście na krótko. Przed tygodniem na miejscu pojawiła się nowa firma, która mocno wzięła się do pracy. Jak się dowiedzieliśmy, realny termin zakończenia robót to koniec stycznia 2017 r.

O wyburzaniu ZEG-u pisaliśmy wielokrotnie. Prace rozpoczęła firma Carbo-Stal – rozebrano kartonowo-gipsowe ścianki działowe i elementy wyposażenia oraz część zachodniej elewacji. W pewnym momencie jednak roboty zostały spowolnione, a wreszcie je przerwano.

- Prace od początku blokowało przenoszenie precyzyjnej i kosztownej aparatury jednej z firm telefonii komórkowej – powiedział Grzegorz Przybyłek, współwłaściciel firmy Carbo-Stal. – Trwało bardzo długo w stosunku do deklaracji, jaką przekazał nam inwestor. Miało być miesiąc dwa, a zrobiło się…osiem. W związku z tym wszystkie plany, terminy i założenia się „rozjechały”. W końcu aparatura została przeniesiona, ale do budynku, bezpośrednio stykającego się ze ścianą wyburzanego obiektu. A mówimy o nowej centrali, serwerowni, łączach, różnych urządzenia, itd. i uszkodzenie ich oznaczałoby niewyobrażalne wprost roszczenia, nie mówiąc o braku internetu w wielu instytucjach, w tym np. w bankach. O tej lokalizacji inwestor nas nie poinformował, choć w tej sytuacji musiał zostać zmieniony sposób prac, bo prawdopodobieństwo uszkodzenia sprzętu przy rozbiórce mechaniczna było bardzo i oznaczało większe od zakładanych koszty zabezpieczenia aparatury. Nie mogliśmy sobie pozwolić na ryzyko jej uszkodzenia, tym bardziej, że inwestor nie chciał ponosić kosztów dodatkowych zabezpieczeń.

Od inwestora – firmy AMJ Investment z Poznania otrzymaliśmy oświadczenie: „W związku z niedotrzymaniem warunków umowy przez firmę rozbiórkową, zawartej z inwestorem Firmą AMJ Investment oraz samowolnym opuszczeniem przez nią przekazanego placu budowy i pozostawieniem terenu rozbiórki bez jakiegokolwiek zabezpieczenia, co stanowiło m.in. naruszenie przepisów dotyczących bezpieczeństwa osób i ochrony zdrowia, firma AMJ Investment podjęła decyzję o wypowiedzeniu temu wykonawcy zawartej umowy i zleceniu powyższych prac innej firmie rozbiórkowej, która przystąpiła obecnie do wykonywania prac wyburzeniowych”.

Można zatem oczekiwać, iż sprawa będzie miała swój ciąg dalszy w sądzie. Carbo Stal wycofała z placu rozbiórki swoich ludzi i sprzęt, w to miejsce pojawiła się kolejna – Gemar, gdzie kierownikiem budowy jest Tomasz Skarżyński.

- Obecnie prowadzone są prace na niższym budynku, pod demontaż mozaiki – powiedział. – Potem przystąpimy do burzenia głównego obiektu, co odbywało się będzie ręcznie oraz koparkami od górnych pięter. Fakt, iż rozburzany budynek ma wspólną ścianę z sąsiednim jest do pokonania pod względem technicznym, ale potrzeba będzie na to więcej czasu. Dlatego myślę, że bardziej realny termin to koniec stycznia przyszłego roku.

- Dokładny harmonogram prac firma przedstawi nam w tym tygodniu – dodał Jacek Głuch, nadzorujący prace z ramienia inwestora. – Prace na pewno utrudnia fakt, iż budynek ma wspólna ścianę z halą produkcyjną i dopóki firma, która go zajmuje, nie odsunie się od ściany, trudno prowadzić prace wyburzeniowe. Wypada mieć nadzieję, że nowa firma rozbiórkowa szybko poradzi sobie z problemem. Wszystkich dopinguje fakt, że jeśli do określonego terminu budynek nie zostanie rozebrany, a teren nie będzie przygotowany pod nową inwestycję, zostaną naliczane kary umowne.

W ubiegłym tygodniu ekipy przystąpiły do wyburzenia niskiego budynku, gdzie znajduje się mozaika Franciszka Wyleżucha. Problem w tym, że do tej pory do Urzędu Gminy nie wpłynęło pismo ze strony inwestora dotyczące rozbiórki mozaiki, a w myśl przepisów, UM powinien zostać poinformowany 7 dni przed rozpoczęciem prac rozbiórkowych. Demontaż mozaiki, znajdującej się pod opieką Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, ma przeprowadzić firma, która zajmuje się wyburzeniem, a następnie przekazać ją gminie. Według ustaleń, trafi ona do Zespołu Szkół nr 4.


Źródło: tychy.pl

poniedziałek, 3 października 2016

Spotkanie z autorami biografii Jerzego Kukuczki w Tyskiej Galerii Sportu



Śmierć przeżywa się wszędzie jednakowo mocno, tylko reakcja na nią w górach jest
nietypowa, bo takie są warunki. Ginie mój partner, a ja nie mogę się rozkleić. Nie mogę
usiąść i rozmyślać. Nikt przecież po mnie nie przyjdzie, nie pomoże mi. Muszę iść dalej, bo
inaczej i ja zginę - to słowa Jerzego Kukuczki, słynnego himalaisty, który zginął w 1989 r.
podczas wyprawy na Lhotse.

Z końcem sierpnia ukazała się biografia Jerzego Kukuczki, autorstwa Dariusza Kortko i
Marcina Pietraszewskiego.

Z autorami książki Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście można będzie
spotkać się w Tyskiej Galerii Sportu (ul. Edukacji 7), oddziale Muzeum Miejskiego w Tychach,
już 13 października o godz. 18.00.

Gościem specjalnym spotkania będzie Ignacy Walenty Nendza, znany alpinista, uczestnik
wypraw himalajskich.

Dodatkową atrakcją będzie projekcja filmu dokumentalnego „Paciorki himalajskiego
różańca”, w reżyserii Wojciecha Królikowskiego.

Dariusz Kortko i Marcin Pietraszewski, dziennikarze "Gazety Wyborczej", dysponując
ogromnym materiałem – pamiętnikarskimi zapiskami Kukuczki i jego książkami, rozmowami
z żoną Cecylią, wywiadami z członkami wypraw, w jakich Kukuczka uczestniczył itd. –
stworzyli fascynujący portret człowieka uparcie dążącego do celu, pełnego sprzeczności
i zdającego sobie sprawę, że wszystkiego i wszystkich nie da się w życiu pogodzić, od
młodości naznaczonego czyhającą w pobliżu śmiercią.

Jerzy Kukuczka miał dwadzieścia trzy lata, gdy po raz pierwszy stracił w górach swego
przyjaciela, rówieśnika. I czterdzieści, odpadając w 1989 roku od południowej ściany Lhotse
stanowiącej bodaj najtrudniejszą próbę dla alpinisty.

W góry wyruszał, bo tam czuł smak wolności, bo to była jego pasja i niekończąca się
przygoda. Nie lubił dzielić się swoimi przeżyciami z gór i podejrzewam, że zabrał ze sobą wiele
tajemnic, których nigdy nie poznamy. Czytam tę książkę i widzę jego portret jak we śnie.
Łzy cisną się do oczu same. Pozostały mi tylko piękne wspomnienia i pamięć, pamięć, która
trwa bez końca – mówi o książce Cecylia Kukuczka, żona himalaisty.

Biografia zbiera znakomite recenzje:

Bernadette McDonald, fragment wstępu do książki:

Mam uznanie dla autorów – Dariusza Kortko i Marcina Pietraszewskiego – za odwagę
w odkrywaniu pełni osobowości Kukuczki. Nie wystarczyła im ta znana wszystkim,
spreparowana dla potrzeb mediów legenda. Autorzy starali się pokazać złożoność człowieka.
(...) Ta biografia jest napisana z szacunkiem i ze zrozumieniem, z humorem i empatią.
Podobnie jak w przypadku samego bohatera jest to mistrzowskie dzieło, wykonane
w najlepszym stylu

Michał Nogaś, Program 3 Polskiego Radia:

Dla wielu osób z mojego pokolenia Kukuczka był herosem. Jednym z półbogów, którzy
z uporem maniaka zdobywali kolejne ośmiotysięczniki. Ale mało kto w ludowej wówczas
Polsce domyślał się, jaką cenę za chwile wolności podczas kolejnych wypraw przychodziło mu
płacić. A także jego najbliższym. Oto prawdziwa opowieść o człowieku, który prawie dobrnął
do celu...

Podczas spotkania w Tyskiej Galerii Sportu książkę można będzie kupić w promocyjnej cenie
35 zł, a także otrzymać autografy autorów.

Wstęp na spotkanie jest wolny.

Źródło: Tyska Galeria Sportu

„Kłopotliwy człowiek” w Starym Kinie


Miejskie Centrum Kultury w Tychach zaprasza na kolejny pokaz z cyklu „W Starym Kinie”, który odbędzie się 7 października o godz. 18.00. Tym razem będzie można zobaczyć skandynawski film „Kłopotliwy człowiek”. Reżyseria: Jens Lien, czas trwania: 1 godz. 35 min. Wstęp wolny.

„(…) Orwellowska wizja bezosobowego, wyjałowionego świata. 42-letni Andreas przybywa do obcego miasta, nie wiedząc jak i dlaczego się tam znalazł. Co więcej – czekają tu na niego dom, praca, a nawet piękna dziewczyna. Z czasem Andreas nabiera przekonania, że trafił do dziwnego świata, z którego nie ma ucieczki. Świata wypranego z kolorów, zapachów, smaku i emocji, w którym ludzie piękni jak z okładek czasopism, są uprzejmi aż do przesady, a życie uczuciowe sprowadza się do kolacji w atrakcyjnych wnętrzach, wspólnych spacerów, i dość mechanicznego seksu w każdy wieczór (…) – czytamy w zapowiedziach.


Źródło: tychy.pl

Bezrobocie w Tychach na poziomie 3,5%


Jak wynika z najnowszych danych opublikowanych na stronie PUP w Tychach, stopa bezrobocia w naszym mieście znowu nieznacznie spadła, dochodząc do poziomu 3,5%.

Spadek bezrobocia zanotowano zarówno w naszym województwie jak i  w skali kraju.

Tychy              3,5% (-0,1%)
Woj. Śląskie     6,8% (-0,1%)
Kraj                 8,5% (-0,1%)

tychymyopinions

sobota, 1 października 2016

Starcie z pseudokibicami. Policja użyła gazu i armatek wodnych


Pięć osób zostało zatrzymanych przed meczem I ligi pomiędzy GKS-em Tychy a GKS-em Katowice. Doszło do starć pseudokibiców i policji. W ruch poszły armatki wodne, policja użyła również gazu. Informacje oraz zdjęcia i nagrania z Tychów (woj. śląskie) otrzymaliśmy na Kontakt 24.Na stadionie w Tychach w sobotę rozegrany został mecz pierwszoligowych drużyn, miejscowego GKS-u z GKS-em Katowice. Do starć pomiędzy pseudokibicami a policją doszło jeszcze przed pierwszym gwizdkiem.

- Zatrzymano pięć osób, z czego cztery za czynną napaść, a jedną za użycie rac - poinformowała nas oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Tychach - asp. Barbara Kołodziejczyk.

- Policja została zmuszona do użycia gazu, a także armatek wodnych - dodała.

Mecz zakończył się jednobramkowym zwycięstwem GKS-u Tychy, który przerwał zwycięską passę rywala (9 spotkań bez porażki).

Źródło: tvn24.pl

Atak pseudokibiców na policjantów w okolicach stadionu w Tychach. Zatrzymano trzy osoby


Bójka pseudokibiców z policją w Tychach. Doszło do niej przed meczem tamtejszego GKS-u z GKS-em Katowice. Jak informuje nasz reporter Marcin Buczek, są już pierwsi zatrzymani.

Do ataku pseudokibiców na policję doszło na jednej z ulic w pobliżu stadionu. Policjanci musieli użyć gazu łzawiącego oraz armatki wodnej. Do akcji wkroczyła także policja konna. Wtedy udało się przywrócić porządek.

Na razie nie ma informacji o ewentualnych poszkodowanych, ale trzy osoby są już w rękach policji. Funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

W sumie w okolicach stadionu, w związku z dzisiejszym meczem, jest ok. 400 policjantów z Tych i Katowic.

Źródło: rmf24.pl

Koniec zabawy "Kręć kilometry" - Tychy na 22 miejscu


Ostatecznie 22 miejsce zajęło nasze miasto w tegorocznej edycji "Kręć kilometry".

Przez 5 miesięcy tyszanie wykręcili łącznie 145.481 km. Tychy w pierwszej dwudziestce były przez niemal cały okres zabawy zajmując pozycje od 11-19. Niestety dosłownie na godziny przed zakończeniem "kręcenia" spadły na 22 miejsce i tak już zostało.

Wart podkreślenia jest fakt, że jesteśmy najwyżej sklasyfikowani z pośród śląskich miast. Następna po nas jest Ruda Śląska, która uplasowała się na 24 miejscu. 27 miejsce zajęły Katowice, 34 jest Zabrze, 35 Rybnik, 47 Bielsko-Biała a 48 miejsce zajął Bytom.

Najbardziej rowerowym miastem w Polsce została Warszawa, drugi jest Poznań a trzecie Pabianice.

Pierwsza "20" miast otrzyma w nagrodę specjalnie zaprojektowane stojaki rowerowe.

Cały ranking: http://kreckilometry.pl/stojaki#ranking

tychymyopinions