poniedziałek, 12 września 2016

Najpierw zainwestowali 180 mln euro. Teraz liczą na wzrosty. Fabryka w Tychach zwiększa produkcję


Za 180 mln euro inwestycji fabryka Fiat Chrysler Automobiles w Tychach spodziewa się w 2017 r. wzrostu produkcji o niespełna 2 proc. do poziomu 273 tys. aut.

Ten rok z kolei zakład zamknie prawdopodobnie produkcją rzędu 268,5 tys. samochodów, wobec 302,6 tys. aut w ubiegłym roku.Powodem tegorocznego spadku jest zaprzestanie w maju produkcji Forda Ka,który od prawie ośmiu lat powstawał w Tychach na mocy porozumienia obu koncernów.

W sumie zakład wyprodukował ponad pół miliona aut tego modelu, z czego ok. 12,6 tys. w tym roku.
Samochody z Tychów się sprzedają

Jak podał podczas spotkania z dziennikarzami Antoni Greń dyrektor polskiego zakładu FCA, ubytek związany z zaprzestaniem produkcji Forda został w tym roku w sporej części zrekompensowany wzrostem sprzedaży trzech innych wytwarzanych w Tychach modeli – Fiata 500, Lancii Ypsilon i Abartha 500.

Do końca sierpnia ich produkcja była o ok. 1,5 proc. wyższa niż w tym samym czasie przed rokiem:

"Zapotrzebowanie na nasze auta utrzymuje się na dobrym poziomie i mamy podstawy aby sądzić, że podobnie będzie w przyszłym roku. Liczymy, że rok 2017 będzie rekordowy dla Lancii Ypsilon, której chcemy wyprodukować ok. 67 tys.
Natomiast przyszłoroczną produkcję Fiata 500 i Abartha 500 szacujemy w sumie na ok. 206 tys. egzemplarzy, czyli również na bardzo wysokim poziomie."

Oznacza to, że przyszłoroczna produkcja będzie wyższa od tegorocznej, mimo ubytku związanego z zakończeniem wytwarzania Forda Ka. W 2016 r. zakład zamierza wyprodukować:
ok. 193 tys. Fiata 500 i Abartha 500,
ok. 63 tys. egzemplarzy Lancii Ypsilon

W sumie, wraz z ponad 12,5 tys. wytwarzanych do 20 maja fordów - 268,5 tys. aut.

Dyrektor Greń zapewnił, że w związku z zaprzestaniem produkcji Forda nikt nie stracił pracy, ponieważ ok. 70 pracowników znalezło zatrudnienie w spółkach-córkach oraz u dostawców. Obecnie w tyskiej fabryce pracuje niespełna 3 tys. osób, a w całym FCA Poland ponad 3,2 tys.
180 mln euro inwestycji

W ostatnich dwóch latach wszystkie wytwarzane w Tychach modele zostały unowocześnione, łącznym kosztem ok. 180 mln euro. W ubiegłym roku lifting przeszły Fiat 500 i Lancia Ypsilon, a następnie także Abarth.

Pojawił się odnowiony Fiat 500 w wersji sport, a także ekskluzywna wersja Fiata 500 – riva, gdzie artystyczne elementy wyposażenia wnętrza wykonywane są ręcznie, a w kokpicie wykorzystane zostało drewno mahoniowe.

Według przedstawicieli dyrekcji zakładu, unowocześnione wersje Fiata 500, Lancii Ypsilon i Abartha 500 cieszą się dużym powodzeniem na międzynarodowym rynku – wzrósł popyt na każde z tych aut. Lancia Ypsilon ma być wytwarzana w Tychach co najmniej do połowy 2020 r.

Zmiany we wszystkich wytwarzanych w Tychach modelach dotyczyły tysięcy detali – np. we Fiacie 500 zmieniło się ok. 40 proc. tego produkowanego od dziewięciu lat auta, czyli prawie 1,8 tys. rozmaitych elementów samochodu. W nowej Lancii Ypsilon, produkowanej w Tychach od 2011 r., zmieniono np. przód i tył auta, zderzaki, deskę rozdzielczą, radio, nawigację, liczne akcesoria. Podobny kosztowny lifting przeszedł Abarth 500.
Tyski zakład. Garść informacji

Na terenie tyskiego zakładu działa obecnie kilkadziesiąt firm, w których pracuje w sumie ok. 6 tys. pracowników. Wraz z przedstawicielami dostawców na obszarze zakładu codziennie pracuje ponad 12 tys. osób. FCA jest największym eksporterem w branży motoryzacyjnej w Polsce.

FCA Poland jest częścią światowego koncernu Fiat Chrysler Automobiles, siódmego na świecie producenta samochodów, który w 2015 r. wyprodukował 4,6 mln aut.

FCA ma na świecie 164 zakłady i 84 ośrodki badawczo-rozwojowe. Działa w 40 krajach, gdzie zatrudnia w sumie ponad 238 tys. pracowników. Jego roczne przychody przekraczają 110 mld euro. Samochody FCA trafiają do ponad 150 krajów.

Źródło: businessinsider.com.pl

Nowy respirator w szpitalu na Cichej


Szpital Miejski ma nowy respirator. Sprzęt kosztował ponad 25 tys. zł. Część pieniędzy pochodziła ze zbiórki przeprowadzonej w czasie tegorocznego Całodobowego Meczu Piłki Nożnej.

Przypomnijmy, w wakacje w Tychach rozegrano IV edycję Całodobowego Meczu Piłki Nożnej, którego organizatorem było Stowarzyszenie „Sportowe Tychy”. Zorganizowano tam zbiórkę pieniędzy. Udało się zebrać ponad 13 tys. zł. To najwięcej w dotychczasowej historii imprezy.

- Jestem pod wrażeniem sumy, jaką udało Wam się uzbierać. To bardzo dobry wynik – przyznał Marek Krawczyk, dyrektor Szpitala Miejskiego w Tychach.

Całość zebranych pieniędzy została przekazana fundacji „Cicha Nadzieja”, która działa przy Szpitalu Miejskim w Tychach. Zarząd fundacji zdecydował, że dołoży kolejne ponad 13 tys. zł ze środków własnych i zakupi respirator. Bo jak mówi, dyrektor Marek Krawczyk, sprzęt taki był bardzo potrzebny w szpitalnej izbie przyjęć.

- Kupiliśmy nowoczesny respirator transportowy. To urządzenie służące do prowadzenia sztucznej wentylacji pacjentów z zaburzeniami oddechowymi, czyli tych najciężej chorych, za których respirator musi oddychać – podsumowuje dr Marek Krawczyk.


Źródło: tychy.pl

niedziela, 11 września 2016

Są zarzuty dla pijanego kierowcy lawety wiozącej samochody, która przewróciła się na DK 1 w Tychach


Dwa zarzuty usłyszał 56-letni kierowca ciężarówki z lawetą, która w ostatni piątek przewróciła się na krajowej "jedynce" w Tychach. Z lawety na jezdnię spadło kilka samochodów. Mężczyzna był pijany.

Jak podaje policja, kierowca miał prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie. Prokuratura postawiła mu zarzuty sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym oraz kierowania w stanie nietrzeźwości.

56-latek ma policyjny dozór i zakaz opuszczania kraju. Grozi mu 5 lat więzienia.


Źródło: rmf24.pl

piątek, 9 września 2016

Razem pomóżmy chorym dzieciom


Fundacja Śląskie Hospicjum dla Dzieci chce utworzyć pierwsze w Polsce Centrum Opieki Dziennej dla Nieuleczalnie Chorych Dzieci. Jego siedziba będzie znajdować się w Tychach.

Jak wyjaśnia Natasza Godlewska, prezes hospicjum, dzięki temu miejscu rodzice, zwłaszcza mamy, które na co dzień opiekują się ciężko chorymi dziećmi będą mogły powrócić na rynek pracy albo po prostu złapać chwilę oddechu. – W tym czasie ich dziecko spędzi osiem albo dziesięć godzin w naszym ośrodku. Oczywiście pobyt będzie bezpłatny, a nasi mali podopieczni będą mieli zapewnioną profesjonalną opiekę m.in. pielęgniarską, psychologiczną, oraz wsparcie rehabilitanta– mówi Natasza Godlewska.

Siedziba Centrum Dziennej Pomocy dla Nieuleczalnie Chorych Dzieci ma się znajdować przy ulicy Jaroszowickiej 113. – Nasze hospicjum otrzymało od Prezydenta Miasta Tychy do dyspozycji budynek po wygaszonym przedszkolu w Jaroszowicach. W chwili obecnej nasza fundacja ma tam swoją siedzibę. Na razie są tam tylko biura. Budynek wymaga kapitalnego remontu, dlatego intensywnie zbieramy na ten cel środki – przyznaje Natasza Godlewska.

Potrzeba ok. dwóch milionów złotych, aby wyremontować budynek i przystosować go do potrzeb chorych dzieci. Taką kwotę zakłada wstępna wycena. Do końca tego miesiąca będą znane dokładne koszty remontu. – Do tej pory na nasz użytek samodzielnie pomalowaliśmy ściany i przenieśliśmy tam nasze biura. Jednak, żeby mogły znaleźć się tam dzieci niepełnosprawne, wymagany jest kapitalny remont – tłumaczy prezes hospicjum.

A do zrobienia jest naprawdę dużo. Przede wszystkim trzeba dobudować podjazdy dla niepełnosprawnych i poszerzyć wszystkie drzwi, wyburzyć część ścian. – Jeżeli uda nam się zebrać potrzebną kwotę i przeprowadzić wymagany remont, to w naszym ośrodku opiekę znajdzie ok. 10 dzieci równocześnie. Liczba tam może się jednak zmieniać, ponieważ dzieci nie muszą przebywać u nas przez cały dzień. To rodzice będą decydować, na jak długo chcą zostawić swoją pociechę pod naszą opieką – mówi Ewa Wójcik-Gil, wiceprezes Śląskiego Domowego Hospicjum dla Dzieci.

Docelowo ośrodek ma być otwarty od godz. 7-17. – Mamy będą mogły swoje dzieci przywozić o dowolnej godzinie i na tak długo, jak będą tego potrzebowały – dodaje wiceprezes Wójcik-Gil. – Zamierzamy stworzyć dzienną placówkę dla tych dzieci, które ze względu na swój stan zdrowia nie mogą uczestniczyć w zajęciach w innych ośrodkach np. w OREW (Ośrodek-Rewalidacyjno-Edukacyjno-Wychowawczy – przyp. ES), czy w przedszkolach i szkołach integracyjnych.

Idea jest piękna i cel naprawdę szczytny. Jednak trzeba zebrać ogromną kwotę pieniędzy. – Wierzymy, że ludzi dobrej woli jest wielu. Nasi darczyńcy, przyjaciele i sponsorzy już nie raz pokazali, że chcą i potrafią pomagać, a los nieuleczalnie chorych dzieci nie jest im obojętny. Wspólnymi siłami musi nam się udać – zgodnie przyznają nasze rozmówczynie.

Zachęcamy Was – Drodzy Czytelnicy – do wsparcia tej zbiórki. Liczy się każda złotówka. Zatem – do dzieła!

—

Jak można pomóc?

Jest kilka sposobów. Można przekazać dowolną sumę pieniędzy jako darowiznę na konto Fundacji Śląskie Hospicjum dla Dzieci ( nr konta: 78 84350004 0000 0000 4620 0006). Firmy i przedsiębiorstwa mogą przekazać również materiały budowlane i remontowe. Potrzebne jest dosłownie wszystko, od worków z piaskiem, po cegły. Zapraszamy również do dokonywania wpłat (już od 5 zł) na specjalnie na ten cel stworzoną akcję na portalu www.odpalprojekt.pl. Na Allegro trwa także aukcja niezwykłego kalendarza na 2017 rok, w którym można znaleźć zdjęcia zespołu Cree (ambasadora hospicjum) z małymi pacjentami placówki wykonane w Ogrodach Kapiasa. Koszt zakupu 39 zł. Całkowity dochód ze sprzedaży zasili konto hospicjum.


Źródło: tychy.pl

Policjanci i celnicy uderzyli w nielegalny hazard


Policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą z tyskiej komendy wraz z celnikami z Katowic skontrolowali lokal, w którym nielegalnie funkcjonowały automaty do gier hazardowych. Zabezpieczono dwa urządzenia, działające wbrew przepisom ustawy o grach hazardowych.


Tyscy policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej wspólne z funkcjonariuszami Urzędu Celnego w Katowicach skontrolowali na ul. Darwina lokal, w którym znajdowały się automaty do gier hazardowych. Mundurowi sprawdzali ich pochodzenie i legalność oraz posiadane zezwolenia. Okazało się, że w tym puncie odbywają się nielegalne gry hazardowe. W związku z podejrzeniem naruszenia przepisów o grach losowych, celnicy zabezpieczyli dwa nielegalne urządzenia, na których działały gry hazardowe wbrew obowiązującym przepisom. Funkcjonariusze urzędu celnego będą również prowadzili wobec właściciela postępowanie z kodeksu karnego skarbowego. Za przestępstwo prowadzenia gry losowej bez wymaganego zezwolenia lub koncesji grozi wysoka grzywna lub kara do 3 lat więzienia.


Źródło: KMP Tychy

Ciężarówką po pijanemu zablokował DK1


9 września około godziny 7 na trasie DK 1 w rejonie zjazdu na aleje Piłsudskiego doszło do groźnego zdarzenia drogowego. 

Kierujący samochodem ciężarowym Mercedes z przyczepą do transportu samochodów (tzw. Lohra) utracił panowanie nad swoim pojazdem i wywrócił zestaw blokując trasę. Z auto lawety spadły dwie przewożone osobówki (Lancie Y), a pozostałe osiem samochodów (Lancie Y, Fiaty 500) zostały kompletnie zniszczone. Na miejsce natychmiast wezwane zostały wszystkie służby: ZRM, patrol Policji i zastępy JRG Tychy (GBA, GCBA, SCRt). Jak się okazało po dotarciu na miejsce droga została całkowicie zablokowana. Kierującemu samochodem 56 latkowi nic się nie stało. Jak się okazało powodem jego nieuwagi na drodze był jego stan trzeźwości – badanie wykazało około 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Ruch w kierunku Pszczyny został zablokowany. Policja wyznaczyła objazdy. Tworzyły się ogromne korki, również w kierunku Katowic, ponieważ kierowcy musieli zwolnić i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia – doszło do kilku niewielkich kolizji. Na drogach w centrum miasta, również występowały duże utrudnienia w ruchu. Około godziny 8 na miejscu zdarzenia nastąpiła podmiana strażaków ratowników, a dowodzenie akcją przejął Komendant Miejski PSP w Tychach, st. Bryg. Kazimierz Utrata. Dodatkowo w czasie zdarzenia uszkodzone zostały zamontowane w pobliżu drogi ekrany dźwiękochłonne. Na miejsce wezwana została pomoc drogowa, która zajęła się usuwaniem rozbitego pojazdu z drogi. Niezbędna okazała się pomoc strażaków, którzy przy pomocy piły tarczowej oraz innego podręcznego sprzętu pomagali w usuwaniu pojazdu. Dodatkowo przy użyciu HDS zamontowanym na ciężkim samochodzie ratownictwa technicznego tyscy strażacy usuwali rozbite pojazdy z górnej części auto lawety. Na miejsce zdarzenia wezwani zostali również przedstawiciele tyskiego MZUiM oraz zarządca drogi. Dodatkowo na miejsce wezwany został również zastęp JRG Tychy (SCKw), który dostarczył piasek i neutralizatory potrzebne do neutralizacji płynów eksploatacyjnych, które wyciekły z rozbitych pojazdów. Około godziny 14.30 na miejsce dotarł dźwig, który zajął się usuwaniem uszkodzonych ekranów dźwiękochłonnych. Na czas stawiania zestawu na koła ruch w kierunku Katowic również był zablokowany. Około godziny 17 działania zostały zakończone i ruch został całkowicie przywrócony. 

Tyska Policja prowadzi dalsze czynności w sprawie tego zdarzenia.

Więcej zdjęć:
https://www.facebook.c...album_id=1182368045119048


Źródło: 112tychy.pl

Tychy: Przewróciła się laweta wioząca samochody. Auta spadły na jezdnię


Zablokowana jest krajowa "jedynka" w Tychach w kierunku Bielska-Białej. Na drodze przewróciła się laweta wioząca samochody. Kilka aut spadło na jezdnię. Informację o zdarzeniu dostaliśmy na Gorącą Linię RMF FM. Krajowa "jedynka" ma być zablokowana co najmniej do 11. Jak wynika z informacji reporterki RMF FM Anny Kropaczek, kierowca lawety był nietrzeźwy.

Do wypadku doszło około godziny 7 tuż za zjazdem z "jedynki" na tereny przemysłowe w Tychach. Na razie nie wiadomo, dlaczego laweta się przewróciła. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowcy nic się nie stało. Był nietrzeźwy. Pierwsze badanie wykazało, że miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Ruch w kierunku Bielska Białej jest całkowicie zablokowany. Policja wyznaczyła objazdy droga krajową numer 44.

Film z miejsca zdarzenia publikuje na Facebooku portal 112Tychy.pl


Źródło: rmf24.pl

TVN Turbo w tyskim warsztacie


„Projekt Warsztat” TVN Turbo to seria pokazująca zmiany, jakie warsztaty samochodowe przechodzą dzięki interwencji specjalistów motoryzacyjnych, m.in. Łukasza Rysia, konsultanta i doradcy technicznego. Pomagają oni uporać się właścicielom warsztatów z problemami typowymi dla branży, poprawić ich działalność, dać nowy impuls.

Twórcy programu zawitali do tyskiego warsztatu „Dobry Serwis”. Jak będzie wyglądała jego metamorfoza i jakie przyniesie efekty – będzie się można przekonać w sobotę, 10 września, o godzinie 18.15.

Źródło: tychy.pl